Działki, działeczki… a oszczędzanie

Wbrew pozorom w naszym kraju buduje się coraz to więcej domów jednorodzinnych, niby czasy są trudne, a gospodarka się ciągle rozwija, a jednak nieruchomości przybywa z każdym miesiącem. Od jakiegoś czasu działki budowlane nieco podrożały, już nawet te położone z dala od granic małych czy średnich miast, to znaczy, że wykupujemy bardzo dużo gruntu i przekształcamy go w działki budowlane. Na takich działaniach najwięcej zarabiają deweloperzy, chociaż i osoby prywatne będące w posiadaniu większego kapitału również. Nie ma większego problemu z przekształceniem gruntu rolnego w działkę budowlaną, choć tutaj regulacje są nieco inne w każdej gminie i każda stawia inne wymagania. W każdym bądź razie na takim przekształceniu jesteśmy w stanie zarobić bardzo dużo. Na przykład jeden hektar gruntu 3 klasy kosztuje w granicach 20 000 zł, mowa tutaj o gruncie położonym o minimum 5 kilometrów od średniej wielkości miasta. Z tego gruntu możemy wytyczyć aż 8 działek budowlanych, które sprzedamy po 10 000 zł za każdą. W prostej kalkulacji wychodzi, że inwestując 20 000 zarobimy 80 000. Tutaj jednak musimy odliczyć koszty przekształcenia, koszty notariusza, koszty wytyczenia i sporządzenia map i wszystkie inne koszty związane z przekształceniem. Tak czy inaczej zarobimy na tej inwestycji bardzo dobrze. Jeśli jednak już jesteśmy właścicielami gruntu, a chcemy go korzystnie sprzedać to takie przekształcenie na działki budowlane przyniesie jeszcze większe korzyści. W taki sposób zarabia w naszym kraju bardzo wielu przedsiębiorców, kupując grunty rolne, a sprzedając działki. Należy zauważyć, że miasta rozrastają się dynamicznie, ciągle przybywa osiedli, przybywa domów na obrzeżach miast. Działki, które dziś nie są wiele warte w przyszłości będą kosztować fortunę. Nawet jeśli nie mamy na tyle kapitału, żeby przekształcać grunty w działki to warto kupować same grunty, one również nie tracą na wartości, tylko i wyłącznie drożeją. Tutaj sytuacja się nie zmieni przez wiele lat, dopóki gospodarka nie urośnie do rozmiarów krajów zachodnich.